
Książka Joanny Kuciel - Frydryszak, bardzo zainteresowała wszystkich klubowiczów, gdyż bohaterki reportaży to nasze matki , babcie i prababcie. One rzeczywiście rzadko miały czas na zastanowienie się w jakim żyją kieracie. Zajęć nie brakowało im nigdy. Ja osobiście podziwiam je, że w takim naale prac jeszcze miały chęć zaśpiewać na weselu, przygotować ładne ubranie , skromne ale gustowne córce, na komunię czy na odpust. Nie dawno na wsi powtarzali przysłowie, że " Kobieta trzyma trzy węgły (rogi) domu". Jestem dumna z moich babć i matki, a nazwa chłopka zyskuje dzięki tej książce nobilitację i wartość niepodważalną.
Ta książka powinna być lekturą obowiążkową w szkole średniej, przynajmniej w najważniejszych fragmentach. Mężczyźni oddawali życie za ojczyznę w powstaniach i wojnach , a "chłopki" ustrzegały ogniska domowe i naród od zatracenia.
Emerytowana nauczycielka języka polskiego oraz członkini DKK Natalia Przepiórka



















