
Po przeczytaniu „Błękitu” Mai Lunde członkom klubu nasuwały się przede wszystkim wnioski dotyczące odpowiedzialności człowieka za przyszłość świata. Autorka pokazuje, że degradacja środowiska naturalnego nie jest odległym problemem, lecz konsekwencją codziennych decyzji podejmowanych przez ludzi. Brak wody w powieści staje się symbolem skutków lekceważenia natury oraz krótkowzrocznego myślenia nastawionego na zysk.
Książka prowadzi do refleksji, że zmiany klimatyczne dotykają najsłabszych, zwłaszcza dzieci i zwykłych rodzin, które nie mają wpływu na globalną politykę czy decyzje wielkich korporacji. Jednocześnie uświadamia, że przyszłe pokolenia zapłacą cenę za błędy współczesnych dorosłych.
Ważnym wnioskiem jest także to, że jednostkowy sprzeciw ma znaczenie, nawet jeśli wydaje się bezsilny. Postawa bohaterów pokazuje, że walka o przyrodę to również walka o wartości, pamięć i godność człowieka.
„Błękit” skłania do myślenia o wodzie jako dobru wspólnym, które nie powinno być traktowane jak towar. Ostatecznie książka pozostawia czytelnika z pytaniem, czy ludzkość potrafi wyciągać wnioski z własnych błędów, zanim straty staną się nieodwracalne.


















